«Nu što, jak spravy?» Noŭtbuk zahavaryŭ ź minčukom, kali toj lažaŭ na kanapie
Chłopiec byŭ ćviarozy.

U Pieršamajskaje RUUS Minska źviarnuŭsia 20‑hadovy minčuk. Jon raskazaŭ, što znachodziŭsia doma i pačuŭ nieznajomy mužčynski hołas z noŭtbuka. Sproby pierazahruzić kampjutar nie dali vyniku, paviedamlaje «Milicyja Minska».
Paśla hetaha na ekranie zapuściŭsia zvarotny adlik i źjaviłasia pahroza vyvieści pryładu z ładu, kali minčanin nie piarojdzie pa spasyłcy ŭ miesiendžary.
Vykanaŭšy instrukcyju, mužčyna atrymaŭ ukazańnie zarehistravacca na kryptabiržy i dać dostup da akaŭnta. Jon admoviŭsia vykonvać patrabavańni i źviarnuŭsia ŭ milicyju.
Supracoŭniki padraździaleńnia pa supraćdziejańni kibierzłačynnaści ŭstanavili, što zajaŭnik spampoŭvaŭ pašyreńnie da papularnaj anłajn-hulni i ŭ vyniku ŭstalavaŭ nie mienš za šeść škodnasnych prahram, pryznačanych dla zboru piersanalnych danych, uklučajučy łahiny i paroli.
A taksama — dadatki dla schavanaha dostupu da sistemy, tranślacyi ekrana, kiravańnia veb-kamieraj i mikrafonam i poŭnaha kantrolu nad pryładaj.
U vyniku kibierataki noŭtbuk koštam kala 5000 rubloŭ vyviedzieny z ładu i adnaŭleńniu nie padlahaje.
Kamientary
...a chto słuchaŭ - maładziec