Užo leta prajšło... Nijakich cikavych spraŭ u žyćci hasudarstva nie było. Cicha jak nikoli. Pisałasia ab revizijach intendantaŭ, čyhunak, upraŭleńniaŭ — i skroź adkryvałasia strašennaje kaznakradztva, u katorym zamiešany i vialikija čynoŭniki, čym hłybiej rabili reviziju, tym bolš kradziažoŭ i ašukanstvaŭ adkryvałasia...
Što čuvać za hranicaj?
U Čarnahoryi tymčasam bankiet, 15-ha hetaha miesiaca abvieścili tamaka, što ich kniaź Mikałaj, katory siadzić užo na pasadzie 50 hod, adhetul budzie nazyvacca karalom, a Čarnahoryja — karaleŭstvam. I tutaka iznoŭ nichto nia budzie pratestavać, bo Čarnahoryja, ci budzie karaleŭstvam, ci kniastvam, usio roŭna nia budzie mieć vahi ŭ palityčnych stasunkach pamiž eŭrapiejskimi hasudarstvami. …Bo Čarnahoryja — kraj hoły i biedny.
Viciebsk — heta stary biełaruski horad, ale ciapier biełaruskaje movy na vulicach nie čuvać, — asabliva ŭ siaredziny horadu. Zatoje pa krajoch horadu skroź panuje naša mova. ... Škada tolki, što našyja baby kidajuć spradviečnyja chatnija ŭzory, a honiacca za modnymi ŭzorami z «papierak». Takim paradkam na ručnikoch źjaŭlajucca kramnyja ŭzory — «tandet», na katoryja i hladzieć prykra, dyj nie vidać, što vyjšli ź biełaruskich krosnaŭ.
V.Trojca (Vacłaŭ Ivanoŭski. — «NN»)
№34, 1910 h.
Ciapier čytajuć
«Ja nie bomž, u mianie navat biełyja škarpetki». U Minsku dziaŭčyna z Łuhanska raskłała pałatku prosta ŭ padjeździe šmatpaviarchovika, ustryvožyŭšy žycharoŭ
Kamientary